Kuchnie świata

Poprzedni tydzień minął nam bardzo smacznie. Na zajęciach w świetlicy poznawaliśmy przysmaki różnych kultur. Zaczęliśmy patriotycznie od najsłynniejszych potraw polskich, dzieci chętnie wypowiadały się na temat ulubionych smaków, które często goszczą na ich stołach. Dowiedzieliśmy się również, że w krajach azjatyckich stosunek do jedzenia jest zupełnie inny niż w przypadku lepiej nam znanej diety zachodniej. W naszych regionach je się raczej aby zaspokoić głód lub dla przyjemności. Podczas gdy w Azji stosunek do jedzenia jest inny. Je się tam aby uzdrowić organizm. Każdy składnik zjadany ma jakieś zadania. Może on uzdrowić lub odsunąć chorobę. W kuchni azjatyckiej główną metodą przygotowywania potraw jest gotowanie lub gotowanie na parze. Znane już od tysiącleci. Często zdarza się też szybkie obsmażanie, tak aby warzywa nie straciły cennych witamin i właściwości. Azjaci rzadko kiedy jedzą surowe warzywa. Według medycyny chińskiej lekkie ich ogrzanie powoduje lepszą strawność i przyswojenie składników odżywczych. Pochodzimy z wody i woda jest pierwiastkiem życia. Niestety szczególnie w Polsce ilość zjadanych produktów morskich jest bardzo mała. Podczas pogadanek zachęcałyśmy dzieci to jedzenia ryb, które jak wszyscy wiedzą są bardzo zdrowe. Przenieśliśmy się również do Włoch i zaczerpnęliśmy ich kultury żywieniowej. Kuchnia włoska charakteryzuje się korzystaniem z dużej ilości warzyw i przypraw takich jak oregano, bazylia, pieprz, estragon, tymianek, rozmaryn, a także używaniem parmezanu. W kuchni tej dość powszechnie stosuje się też oliwę, pomidory oraz cebulę i czosnek, a także oliwki. Kuchnia włoska wyspecjalizowała się szczególnie w potrawach mącznych oraz w rybnych i owocach morza. Charakterystyczną cechą kuchni włoskiej jest przygotowywanie dań świeżych ze składników dostępnych w okolicy, o danej porze roku. Włosi pod względem zasad kulinarnych są bardzo przywiązani do swojej tradycji. W kuchni włoskiej nie ma miejsca na ustępstwa pod względem jakości składników lub dodatków. Pewną tradycją jest także stała w całych Włoszech pora spożywania poszczególnych posiłków w ciągu dnia. Poznając ten rodzaj tradycji odwiedziliśmy restaurację „Czarny Piec”, która specjalizuje się w słynnej włoskiej pizzy i makaronach. Świetliki miały okazję skosztować smaków, które znają i lubią jak również poznać całkiem nowe. Wyjście do restauracji miało nie tylko charakter kulinarny ale również integracyjny. Swoim zachowaniem dzieci pokazały swoją kulturę osobistą, myślę, że możemy być z nich dumni bo każdy świetlik potrafił samodzielnie złożyć zamówienie i w kulturalny sposób je skonsumować.

a  a

a  a

a  a

Magdalen Szwengler

Lidia Tomaszewska


 

Majowe inspiracje

W miesiącu maju pochłonęły nas giga gry planszowe oraz ogromne ilości klocków LEGO. Niezależnie od wieku oraz płci wszyscy zintegrowali się przy wspólnej zabawie. W świetlicy pojawiło się wiele nowości między innymi ogromne gry planszowe, w których rolę pionków wcieliły się dzieci. Największą radość jednak sprawiły klocki LEGO. Każdy ze świetlików miał możliwość tworzyć, konstruować oraz bawić się i rozwijać swoją kreatywność. Powstawały piękne domy, latające pojazdy, roboty, smoki i inne cuda. Po intensywnych pracach konstrukcyjnych świetliki rywalizowały na powietrzu. Do dyspozycji mieliśmy ciekawe gry planszowe oraz zręcznościowe. Przy pięknej pogodzie mogliśmy skorzystać z nowości jakie dotarły do nas dzięki uprzejmości Klubu Fantastyki "Kopuła Zapomnienia".

a  a

a  a

 

Wychowawcy świetlicy

Magdalena Szwengler

Lidia Tomaszewska


 

Uczymy się poprzez dobrą zabawę

aKolejny tydzień w świetlicy minął nam pod hasłem bezpieczeństwa. Na zajęciach dużo rozmawialiśmy o tym, co robić w przypadkach skaleczeń, złamań, wypadków itp. Wykonaliśmy plakaty, na których przedstawiliśmy różne sytuacje niebezpieczne oraz zapisaliśmy na nich odpowiednie numery telefonów pod które należy dzwonić w razie zagrożenia. Świetliki opowiadały wiele historii, w których udział brały takie służby jak straż pożarna, policja czy karetka pogotowia. Pomimo młodego wieku większość naszych podopiecznych w teorii potrafi udzielać pierwszej pomocy. Dzieci mają wiedzę jak prawidłowo wykonać resuscytację, pod jaki numer telefonu zadzwonić w razie zagrożenia. Widząc jak dużym zainteresowaniem cieszył się ten temat, jako wychowawcy postanowiłyśmy te zajęcia rozszerzyć o ćwiczenia praktyczne. Na zajęcia zaprosiłyśmy tatę jednej z naszych podopiecznych. Pan Roman Pawełka jest ratownikiem i chętnie przyjął zaproszenie. I tak oto 26 marca świetlica zamieniła się w bazę ratunkową. Pan Roman przybliżył dzieciom temat nie tylko od strony teoretycznej ale przede wszystkim od strony praktycznej. Zademonstrował nam działania związane z udzielaniem pomocy między innymi przy zadławieniu się czy utracie przytomności jak również krok po kroku omówił i pokazał resuscytację krążeniowo – oddechową. Po wyczerpującym pokazie odgrywaliśmy scenki i każdy świetlik miał możliwość przeprowadzenia czynności związanych z ratowaniem życia. Co ciekawe w teorii wszystko wydawało się bardzo proste natomiast praktyka okazała się bardziej skomplikowana. Wiele osób szczególnie tych młodszych po prostu nie miało wystarczająco siły aby uciskać fantom. Wszyscy na własnych rączkach mogli się przekonać jak ciężkie zadanie mają ratownicy. To był bardzo intensywny i pouczający dzień, bardzo dziękujemy Panu Romkowi za poświęcony czas.

a  a  a

Wychowawcy świetlicy

Magdalena Szwengler

Lidia Tomaszewska


 

Dodatkowe informacje